Teksty na każdy temat (reklama ,)

Rozmiary statku wykluczały swobodne manewrowanie, które często wybawiało lotników. Statek na morzu zawsze był jak na wojnie. Teraz jednak statkom nic nie zagrażało. Sztorm ustał, a następny mógł je dopaść dopiero o zmierzchu. Tego wieczoru Stormtown miało świętować przypłynięcie tak wielu statków handlowych ze Wschodu stanowiło dobrą okazję. Co najmniej jedna trzecia okrętów zaginęła na morzu. Maris oceniła, że flota, sądząc po jej pozycji i sile wiatrów, powinna zawinąć do portu za niespełna godzinę. Zatoczyła w górze jeszcze jedno koło. Obserwując manewry statków, uświadamiała sobie, z jakim wdziękiem i swobodą się porusza. Postanowiła, że zamiast od razu wrócić na Morski Ząb, przekaże wieści Shotanowi Wielkiemu. Przyszło jej do głowy, że mogłaby nawet poczekać na flotyllę i dowiedzieć się, z czym przypływają marynarze i jakie mają nowiny.

(Reklama: )



\